Sport.pl >  Informacje

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS - Sport.pl

"Polska k..." na trybunach FK Moskwa

kris, PAP
2008-08-28, ostatnia aktualizacja 2008-08-29 10:27
Zobacz powiększenie
Fot. DENIS SINYAKOV REUTERS

- "K..., K..." i "Polska k..." - krzyczeli rosyjscy kibice podczas meczu rewanżowego FK Moskwa z Legią. Niewiele lepiej zachował się trener rywali Oleg Błochin.

SERWISY
Bij Lacha! Jak w Moskwie zapraszali na mecz z Legią »

Na pomeczowej konferencji prasowej Błochin zabronił tłumaczenia "na żywo" na język polski swoich odpowiedzi na pytania. - Niech pan wszystko notuje i później im (polskim mediom) przetłumaczy - polecił tłumaczowi.

Polscy dziennikarze próbowali protestować, powołując się na przepisy UEFA. W końcu wstali z miejsc i opuścili salę.

- Wychodźcie szybciej, wychodźcie! Możecie wszystko tam (w Warszawie) opowiedzieć! Tylko niczego tutaj nie zostawiajcie! - wykrzyczał polskim reporterom na odchodne ukraiński szkoleniowiec rosyjskiej drużyny.

- Zachowują się jak u siebie w domu! Próbują mi mówić, co mam robić! Tam mówili i teraz tutaj próbują! - dodał Błochin.

Wcześniej, w trakcie meczu kibice FK Moskwa niemal każdą akcję Legii kwitowali okrzykami: "K..., K...", albo "Polska k...". Moskiewscy fani skandowali też: "Hej, hej - Minin i Pożarski!".

Kupiec Kużma Minin i książe Dymitr Pożarski dowodzili pospolitym ruszeniem, które w 1612 roku wypędziło z Moskwy polsko-litewskie wojska. Rocznica tego wydarzenia jest w dzisiejszej Rosji najważniejszym świętem państwowym.

Mimo tych antypolskich akcentów trener Legii Jan Urban, na konferencji prasowej po meczu, podziękował za przyjęcie, zgotowane jego drużynie w Moskwie. O samym meczu Urban powiedział:

- Szkoda naszej przygody w europejskich pucharach. Tylko cztery spotkania. Przede wszystkim szkoda tego, w jaki sposób odpadliśmy z tych rozgrywek. Wydaje mi się bowiem, że drużyna FK Moskwa była w naszym zasięgu. Zarówno w pierwszym meczu, jak i dzisiaj, kiedy przegrywaliśmy, potrafiliśmy stworzyć sobie dobre sytuacje. Szybko stracona bramka w pierwszej połowie pokrzyżowała nam plany. W drugiej połowie, po tym jak wprowadziliśmy zmiany w linii napadu, też szybko straciliśmy bramkę i było po spotkaniu.

Moskiewscy kibice próbowali po meczu sprowokować fanów Legii, gdy ci w asyście milicji wychodzili ze stadionu. Funkcjonariusze sił specjalnych milicji OMON błyskawicznie utemperowali kiboli FK Moskwa.

Gorąco było już w Warszawie

Oleg Błochin miał już pretensje do Polaków po spotkaniu w Warszawie. Podczas meczu kibice krzyczeli "Gruzja, Gruzja!" i wygłaszali hasła antyrosyjskie. - Gdzie jest fair play? - grzmiał na konferencji trener FK Moskwa. Zapowiadał nawet, że skieruje sprawę do UEFA. Nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy i wściekły opuścił salę.

FK - Legia 2:0. Losy trenera niepewne »

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama

Sport.pl e-mail
Newsletter

Zamów codzienny newsletter z najświeższymi doniesieniami ze świata sportu. Zobacz przykład

Reklama