Barcelona będzie grać o Ligę Mistrzów bez największych gwiazd Według wstępnych danych dochody Barcy wyniosły 308,8 mln euro. W porównaniu do poprzedniego roku wzrosły o 18,7 mln euro. Zysk netto wyniósł 10,1 mln.
Wzrost dochodów był spowodowany przede wszystkim podpisaniem nowej umowy na transmisje telewizyjne i sprzedażą licencji na produkcję wyrobów z klubowym logo.
Wiceprezydent Ferran Sorian, który podczas piątkowej konferencji prasowej chwalił się, że Barcelona umie sobie radzić zarówno w przypadku zwycięstw jak i porażek na boisku, ujawnił również, że długi klubu zostały zmniejszone z 218 mln euro do 190 mln.
Soriano dodał również, że nowy trener Barcy - Pepe Guardiola może być pewien, iż napastnicy Samuel Eto'o i Ronaldinho nie opuszczą klubu, dopóki nie znajdzie się nabywca, który zapłaci za nich godziwą cenę. - Jeśli nikt ich nie kupi, nie zostaną - powiedział stanowczo Ferran.
Dodał również, że 10 mln euro, za które opuścił klub Deco (został sprzedany do Chelsea), było właśnie taką godziwą ceną. - Nikt inny go nie chciał. Co prawda kupiliśmy go za 18 mln euro, ale to było 4 lata temu. Jeśli chodzi o kupowanie zawodników. To mogę zapewnić, że będziemy kierować się tylko względami sportowymi. Nie mamy zamiaru kupować zawodników tylko po to, aby potem na nich marketingowo zarabiać.
Ronaldinho jedną nogą w Milanie